Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orzechy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orzechy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 lutego 2016

Ciasto bananowe z bakaliami

"Wolę jedno życie z Tobą, niż samotność przez wszystkie ery tego świata"
J.R.R Tolkien "Władca Pierścieni"

Każda okazja jest dobra aby upiec ciasto;) Pretekstem mogą być zbliżające się wielkimi krokami Walentynki, albo po prostu myśl o nadchodzącym weekendzie. Dziś proponuję Wam aromatyczne ciasto z bananami w roli głównej. Nie jest pracochłonne, co jest jego zaletą. Minusem niestety jest to, że zbyt szybko znika z talerzyka;) Inspiracja: "Najlepsze ciasta świata" T. Milstein. Przepis dodaję do akcji "Walentynki 2016 - Czym TO się je" (lejdiofthehouse).


Składniki:
2 1/2 szklanki mąki
Łyżeczka proszku do pieczenia
3/4 szklanki brązowego cukru
200 g masła
3 jajka
3/4 szklanki maślanki
3 banany
1/2 szklanki wiórków kokosowych
Ulubione bakalie (rodzynki, orzechy, suszone daktyle)
Łyżeczka gałki muszkatołowej

Orzechy siekamy, daktyle kroimy, rodzynki zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 10 min., następnie odcedzamy.
Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i gałką muszkatołową.
Masło miksujemy z cukrem na puszystą masę, dodajemy jajka i ponownie miksujemy.
Banany rozdrabniamy i łączymy z maślanką.
Stopniowo mieszamy mąkę z masą jajeczną, dodajemy bakalie, banany oraz wiórki kokosowe. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy.
Masę przelewamy do formy wysmarowanej masłem, pieczemy ok. 50 min. w 190 st. C. Następnie przez 30 min. studzimy ciasto w formie, potem wyjmujemy i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia. 

Smacznego!

Walentynki 2016 - Czym TO się je?

środa, 20 stycznia 2016

Ciasteczka orzechowo-bakaliowe

„To, czego dzieci potrzebują w obfitości dostarczają dziadkowie. Dają bezwarunkową miłość, dobroć, cierpliwość, poczucie humoru, komfort, lekcje życia. Oraz, co najważniejsze, ciasteczka"
Rudolph Giuliani

Moje Babcie zawsze piekły ciasta - najlepsze na świecie. Dziadki najpierw robiły mi do nich herbatę, mocną, słodką, a z czasem jak lat mi zaczęło przybywać, cukru zaczęło ubywać, za to pojawiły się procenty. "No bo jakże to wnusia, do serniczka najlepsza przecież herbatka z wkładem, patrz Babcia niesie dokładkę, nie wzdychaj, zjemy przecież razem" - i jak tu Ich nie kochać?:) 


Jeżeli jeszcze nie macie prezentu dla Dziadków, polecam Wam poniższy przepis na ciasteczka. Są kruche, nie są przesłodzone, możecie również do ciasta dodać kilka łyżek kakao. Źródła przepisu niestety Wam nie podam. Znalazłam go w swoim pierwszym zeszycie z przepisami kulinarnymi, które spisywałam gdzieś na pod koniec podstawówki, wówczas nawet przez myśl mi nie przeszło, że będę miała własnego bloga i będę się z Wami dzielić przepisami:) Pamiętajcie, że ciasteczka najlepiej pasują do herbatki z prądem;)  

Składniki:
2 1/2 szklanki mąki (1 szklanka mąki graham z pełnego przemiału, 1 1/2 szklanki mąki pszennej)
1/2 szklanki cukru pudru
2 żółtka
Kostka margaryny
10 dag orzechów laskowych
Bakalie (daktyle, śliwki suszone, morele, rodzynki)

Orzechy laskowe prażymy na suchej patelni, następnie ręcznikiem kuchennym usuwamy z nich skórkę. Mielimy.
Rodzynki zalewamy gorącą wodą, odstawiamy na 10 min, odcedzamy.
Bakalie kroimy.
Z podanych składników szybko zagniatamy gładkie ciasto, formujemy kulę, owijamy w folię aluminiową i wkładamy do lodówki na pół godziny.
Formujemy ciasteczka i pieczemy ok. 20 min (do suchego patyczka) w 180 st.C.

Smacznego!



sobota, 16 stycznia 2016

Rolada jabłkowo-orzechowa

"Szlachetne zdrowie,
Nikt się nie dowie,
Jako smakujesz,
Aż się zepsujesz."
Jan Kochanowski

W tym roku tylko zdrowia, zdrowia i raz jeszcze zdrowia życzę Wam oraz sobie:) I mam nadzieję, że tym razem wracam do Was już na dłużej. Dziękuję za wszystkie maile i wiadomości:) W kolejną sobotę karnawału nie może zabraknąć na stole słodkości: rolady oblanej gorzką czekoladą z orzechami, która kryje w sobie słodkie jabłkowe nadzienie...mmm...skusicie się? :) Inspiracja: przepis na biszkopt z MoichWypieków.com


Składniki:
Biszkopt:
3 jajka
50 g cukru brązowego
3,5 łyżki mąki pszennej
2 łyżki skrobi ziemniaczanej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli
Nadzienie:
5- 6 jabłek
Garść rodzynek
100 g orzechów laskowych
Cynamon
Polewa:
Garść wiórków kokosowych
Tabliczka gorzkiej czekolady
Kilka orzechów laskowych do dekoracji

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę.
Ciągle miksując dodajemy żółtka oraz cukier.
Stopniowo wsypujemy mąkę (delikatnie mieszając), skrobię ziemniaczaną oraz proszek do pieczenia.
Blachę do pieczenia (33 x 26 cm) smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia.
Wylewamy masę, wyrównujemy, pieczemy ok. 8 minut w 190 st.C.
Następnie upieczony biszkopt przekładamy na ściereczkę, zdejmujemy papier i szybko zawijamy razem ze ściereczką. Odkładamy do wystygnięcia.
Rodzynki zalewamy wrzątkiem, odstawiamy na kilka minut, odcedzamy.
Kilka orzechów odkładamy do dekoracji, resztę mielimy.
Jabłka obieramy, ścieramy na tarce, podsmażamy, dodajemy rodzynki, cynamon oraz zmielone orzechy. Studzimy.
Ostudzoną roladę rozwijamy, nakładamy masę, zwijamy i odstawiamy do lodówki na godzinę.
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, polewamy roladę, posypujemy wiórkami kokosowymi, dekorujemy orzechami laskowymi i ponownie odstawiamy ciasto do lodówki.

Smacznego!   

czwartek, 26 marca 2015

Czekoladowa zapiekanka "Konstancja"

"W życiu pada wiele pytań, na które czekolada przynosi odpowiedź."
Nigella Lawson

Jedno z nich brzmi: co zjeść słodkiego na śniadanie? Po placuszkach, musli, kanapkach z dżemem przyszła kolej czekoladowo-owocowej zapiekanki. Nie rozczarowałam się. Jeżeli lubicie czekoladę (tak, tak, na ciepło, tą cudowanie rozpływającą się czekoladę;), słodki smak jabłek i pierzynkę orzechową to danie dla Was:) 


Przepis pochodzi z książki "Zapiekanki" (Dr. Oetker), do podstawowych składników dodałam czekoladę oraz owoce, migdały zastąpiłam orzechami.


Składniki na 2 porcje:
4 jajka
75 g cukru (u mnie brązowy)
25 g kakao
75 g zmielonych i obranych migdałów (100 g orzechów)
2 łyżki bułki tartej
1/2 tabliczki dobrej gorzkiej czekolady
Jabłko
Pomarańcza
Łyżeczka masła
Szczypta proszku do pieczenia

Owoce obieramy, kroimy.
Białka ubijamy na sztywną pianę.
Żółtka ucieramy z cukrem i delikatnie łączymy z pianą z białek.
Dodajemy kakao, proszek do pieczenia oraz zmielone orzechy.
Masę przelewamy do wysmarowanych masłem foremek do zapiekania.
Układamy kawałki czekolady oraz owoce, posypujemy bułką tartą i zapiekamy 25 - 30 min w 180 st.C (do uzyskania suchego patyczka)

Smacznego! 

wtorek, 24 marca 2015

Ciasto czekoladowe w stylu włoskim

„Terapeuta powiedział mi, że sposobem na prawdziwy wewnętrzny spokój jest kończenie tego, co się zaczęło. Jak na razie skończyłem dwie paczki M&M’sów i czekoladowe ciasto. Od razu czuję się lepiej.”
Dave Barry

Najlepsze ciasto czekoladowe jakie jadłam do tej pory! Wilgotne, aromatyczne z chrupiącą skórką - dosłownie rozpływa się w ustach:) Plotka głosi, że z czasem skórka staje się coraz bardziej miękka, ale... znacie kogoś kto to potwierdzi? Moje ciasto nie doczekało nawet innych ujęć - obiecywałam sobie: zrobię zdjęcie przy następnym kawałku... i tak zeszło:) Przepis pochodzi z książki "Najlepsze ciasta świata" T. Milstein, urozmaiciłam go jedynie o rodzynki.


Składniki (keskówka 24 cm/tortownica 20 cm):
100 g masła
350 g wysokiej jakości czekolady
Łyżka kawy rozpuszczalnej
3 łyżki dobrego kakao
5 jajek
250 g cukru pudru
5 łyżek zmielonych orzechów włoskich 
100 g pokruszonych orzechów włoskich
50 g rodzynek

Masło i połamaną na kawałki czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Mieszamy ostrożnie, aż czekolada roztopi się całkowicie i dokładnie połączy z masłem.
Wsypujemy kawę i kakao, mieszamy i odstawiamy na bok.
Rodzynki zalewamy wrzątkiem, odstawiamy na 10 minut, odcedzamy.
Ubijamy jajka z cukrem, dodajemy zmielone i pokruszone orzechy oraz rodzynki, dokładnie mieszamy.
Delikatnie łączymy masę czekoladową z masą jajeczną, następnie przelewamy do formy wysmarowanej masłem.
Pieczemy w 180 st.C ok. 40 min, do chwili aż wierzch ciasta stanie się suchy, wyłączamy piekarnik i pozostawiamy ciasto wewnątrz do ostygnięcia.

Smacznego!




niedziela, 26 maja 2013

Ciasto bakaliowo-korzenne

"Dom to wcale nie są ściany
i sufity i podłogi
ale ręce naszej mamy"
Anna Kamieńska

Dziś na słodko, z życzeniami:) 


Inspiracją był przepis znaleziony w gazetce "Dobre Rady", zmniejszyłam ilość cukru, wzbogaciłam go o owoce oraz bakalie. Dodaję do akcji "Co dla mamy? Dzień Matki" (lejdiofthehouse).


Składniki:
20 dag margaryny
25 dag cukru (dałam 15 dag)
25 dag mąki
2 łyżki cukru waniliowego (u mnie 2 łyżeczki)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 jajka
20 dag mielonych orzechów włoskich
Łyżeczka mielonego cynamonu
Szczypta mielonych goździków (łyżeczka)
Szczypta mielonego imbiru (łyżeczka)
2 łyżki rumu
Jabłko
5 krążków ananasa
Garść rodzynek
Łyżeczka otartej skórki z pomarańczy
Łyżeczka otartej skórki z cytryny
2 łyżki mieszanki kandyzowanych owoców

Rodzynki zalewamy gorącą wodą, odstawiamy na kilka minut, następnie odcedzamy.
Ananasa i jabłko kroimy.
Miękką margarynę ucieramy z cukrem oraz cukrem waniliowym.
Następnie dodajemy po jednym jajku, zmielone orzechy, cynamon, goździki oraz imbir.  
Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia, dodajemy po łyżce do ciasta i dokładnie mieszamy.
Wlewamy rum, dodajemy bakalie oraz owoce, mieszamy.
Formę na ciasto smarujemy margaryną, posypujemy bułką tartą, następnie wlewamy ciasto, pieczemy ok. godziny w 180 st.C.

Smacznego!



sobota, 2 lutego 2013

Orzeszki do piwa

"Miłość to otwarcie się na prawdę drugiego człowieka"
R. Guardini

Podobno dzisiaj jest Dzień Pozytywnego Myślenia (i przy okazji Dzień Świstaka;). Pogoda widocznie chciała wystawić nas na próbę, ale przecież my się deszczu nie boimy, nie straszą nas bure, ciemne chmury! W każdym dniu można znaleźć coś dobrego: spędzić długie godziny na rozmowie z osobą, którą zna się od lat, rozkoszować się smakiem herbaty, sprawić komuś niespodziankę i cieszyć się jego szczęściem, zatopić się w wannie pełnej pachnącej piany... albo obejrzeć najnowszy filmik Disneya, nominowany do Oscara. Można również zaszyć się w kuchni i w kilka chwil wyczarować ciekawą przekąskę;) Orzeszki pasują idealnie do piwa, są lekko pikantne, o ile nie przesadzicie z ilością musztardy i pieprzu:) Zamiast mieszanki orzechów użyłam orzechów ziemnych bez dodatku soli. Dołożyłam również łyżeczkę sosu chilli. Źródło: klik, klik.

 
Składniki:
4 szklanki mieszanki orzechów (puszka orzechów ziemnych bez dodatku soli)
Białko
Czubata łyżka ziarnistej musztardy
2 łyżki cukru (pominęłam, zastąpiłam łyżeczką sosu chilli)
1/2 łyżeczki pieprzu
Szczypta soli

Białko ubijamy z odrobiną soli. Dodajemy musztardę, pieprz, chilli i mieszamy. 
Łączymy z orzechami i dokładnie mieszamy. 
Wysypujemy na blachę i pieczemy ok. 15 min. w 175 st.C, aż orzechy uprażą się na złoto.


Smacznego!

czwartek, 13 grudnia 2012

Babeczki z otrębami i bananami

"At Christmas all roads lead home"
Marjorie Holmes

Lubię spacerować w zimie, śnieg skrzypi pod butami, mróz szczypie policzki. Zimno! Podziwiam biały krajobraz, ślizgam się na lodowych parkingach i marzę o gorącym kubku kawy, takim wielkim, z dużą ilością mleka i o czymś słodkim:]


Pachnące bananami i orzechami babeczki zawładnęły naszym popołudniem:) Przyznam, że byłam do nich dość sceptycznie nastawiona, nie przepadam za bananami, a otręby głównie dodaję do dań obiadowych, jednakże miło się pomyliłam. Babeczki nie były przesłodzone, a smak bananów idealnie współgrał z orzechami, natomiast otręby były lekko wyczuwalne.

 
Przepis pochodzi z książki "Zdrowa kuchnia" (Gordon Ramsay), zastąpiłam jedynie płatki owsiane otrębami pszennymi, dodaję do akcji "Blogerzy wspierają Szlachetną Paczkę" (ankawell) oraz "Ciastka na jeden kęs" (Jak Po Maśle). Z podanych składników wyszło 11 babeczek.


Składniki:
100 g płatków owsianych (otręby pszenne)
200 g mąki pszenej
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia (2 łyżeczki)
Łyżeczka sody oczyszczonej (pominęłam)
1/4 łyżeczki soli
100 g jasnobrązowego cukru trzcinowego (ok. 75 g)
4 banany
Jajko
60 g masła
75 g orzechów włoskich

Płatki owsiane (otręby) dokładanie mieszamy z mąką, proszkiem do pieczenia, sodą, cukrem i solą. Robimy wgłębienie w środku. 
W innej misce rozgniatamy banany, dodajemy do nich rozbełtane jajko i rozpuszczone masło. Przekładamy do suchej mieszanki.
Wsypujemy  posiekane orzechy. Mieszamy.
Blachę z 12 zagłębieniami do babeczek wykładamy papierem do pieczenia lub papilotkami, napełniamy ciastem i pieczemy 20-25 min. w 180 st.C. 

Smacznego!

Blogerzy wspierają Szlachetną Paczkę Ciastka na jeden kęs - NAGRODA

niedziela, 9 grudnia 2012

Sałatka z gruszką i orzechami

"It is Christmas in the heart that puts Christmas in the air." 
W.T.Ellis

Owoce i słodycze, słowa otuchy, uroczy bałwanek-lampion, książka do poduszki, śmieszne filmy na przełamanie monotonii leżenia, szybko przygotowana sałatka "na wzmocnienie"... Przepis J. Olivera "The Naked Chef 2".


Składniki:
Ulubiona sałata
Garść orzechów włoskich 
Gruszka
Parmezan
Rzeżucha (pominęłam)
Łyżka oliwy z oliwek
Łyżeczka soku z cytryny
Przyprawy (pieprz, odrobina soli)

Do miski dodajemy orzechy, rzeżuchę, pokrojoną gruszkę oraz sałatę. 
Skrapiamy sokiem z cytryny, oliwą, doprawiamy i delikatnie mieszamy.
Posypujemy startym serem.

Smacznego!

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Ciasteczka z Nutellą i orzechami włoskimi

"Christmas is not as much about opening our presents as opening our hearst" Janice Maeditere

Kruche, pachnące orzechami, słodkie... do kawy, na podwieczorek, do herbaty z sokiem malinowym, książki, do pracy, do pochrupania... zamknięte w ozdobnej puszce - jako prezent dla bliskiej osoby... Tyle zastosowań...tyle radości... 


W oryginalnym przepisie do ciastek dodaje się masło orzechowe, wolałam jednak połączyć smak orzechów włoskich z Nutellą. Z podanych składników wyszło 30 ciasteczek. Dodaję do akcji "Blogerzy wspierają Szlachetną Paczkę" (ankawell) oraz "Ciastka na jeden kęs" (Jak Po Maśle). Inspiracja: źródło.


Składniki:
Ok. 2 szklanek mąki pszennej
Szklanka cukru (2/3 szklanki cukru pudru)
1/2 szklanki masła orzechowego (Nutella)
2 łyżki jogurtu naturalnego
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Łyżeczka cukru waniliowego
Garść orzechów włoskich (opcjonalnie)

Orzechy mielimy.
W misce łączymy wszystkie składniki oprócz mąki.
Cały czas zagniatając dodajemy mąkę, aż do momentu, gdy powstanie gładkie ciasto.
Z ciasta formujemy kulki, na każdej możemy widelcem odcisnąć wzorek.
Pieczemy w 175 st.C, aż ciasteczka nabiorą złotej barwy (ok. 15 minut).

Smacznego!

Blogerzy wspierają Szlachetną Paczkę  Ciastka na jeden kęs - NAGRODA

czwartek, 21 czerwca 2012

Niedźwiedzie łapki

Te malutkie, słodkie ciasteczka postanowiłam przygotować, kiedy z Mr.T poczuliśmy zew natury i  zamarzyliśmy odetchnąć świeżym powietrzem. Świetnie się sprawdziły jako zastrzyk energii podczas pokonywania dolinek, wąwozów i skałek. Wypatrzyłam je u Andzi, zmniejszyłam jedynie ilość cukru oraz dodałam rodzynki i kandyzowaną skórkę pomarańczową oraz z limonki.  


Jak dowiedziałam się u Andzi, ciasteczka pochodzą z Czech, a właśnie teraz nasi Sąsiedzi grają o awans do półfinału (niestety marne mają szanse..ale za to ciastka robią świetne;)


Składniki:
Kostka masła
1/2 szklanki mąki 
10 dag posiekanych orzechów włoskich
Szklanka cukru pudru (dałam 1/2)
Łyżeczka proszku do pieczenia
Jajko
Łyżeczka kakao
Mielony cynamon, goździki
Kandyzowana skórka z pomarańczy oraz z limonki
Garść rodzynek

Mąkę i proszek do pieczenia przesiewamy do miski.
Rodzynki zalewamy wrzątkiem i odstawiamy. 
Wbijamy jajko, dodajemy stopione masło oraz połowę cukru pudru. 
Dodajemy goździki, cynamon, odsączone rodzynki, skórkę pomarańczową i z limonki, kakao, orzechy. Zagniatamy ciasto, wałkujemy, ręcznie formujemy ciasteczka lub wycinamy je za pomocą foremki.
Układamy na blasze i pieczemy 15 minut w 150 st. C. 
Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

sobota, 9 czerwca 2012

Pasta twarogowa z rodzynkami

Kilka dni temu dowiedziałam się, że kody obrazkowe, które wpisujemy w Internecie (CAPTCHA) to nie zlepki literek na zasadzie chybił-trafił, ale słowa ze starodruków! Dzięki codziennemu żmudnemu przepisywaniu dziwnie wykrzywionych literek Internauci odcyfrowali ponad 17 000 książek! Każdego dnia pomagamy w tłumaczeniu 160 woluminów z 99% trafnością!

Abyśmy mieli siłę na dalszą transkrypcję proponuję kanapki z apetyczną pastą. Przepis wyszukany w książce Biruty Markuzy "Daj sobie szansę".


Składniki:
Opakowanie twarogu
2 łyżki jogurtu naturalnego
2 łyżeczki orzeszków ziemnych
2 łyżki rodzynek

Twaróg dokładnie rozetrzeć, dodać jogurt oraz rodzynki i pokrojone orzechy. Można lekko doprawić pieprzem.

Smacznego!

środa, 29 lutego 2012

Greckie ciasto orzechowe

Na stadionie narodowym Polacy walczą z Portugalią, czyli odliczanie do Euro2012 rozpoczęte:) Nie wiem jak Wy, ale ja już nie mogę doczekać się tych emocji:) Na dzisiejsze kibicowanie upiekłam ciasto orzechowe. Można podać je z syropem, wówczas, jest ciężkie i bardzo słodkie, jednakże zrezygnowałam z tej dodatkowej słodyczy. Wolałam dodać do niego mieszankę keksową. Przepis pochodzi z książki Tamary Milstein "Najlepsze ciasta świata". Autorka poleca serwować je z greckim jogurtem lub cytrusami. Dodaję do akcji "Ciasta Świata" (Aleksandra).


Składniki:
Ciasto:
130 g miękkiego masła
60 g cukru (dałam mniej)
40 g brązowego cukru (pominęłam)
8 jajek (dałam 6)
Skórka z 2 cytryn
60 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
Łyżeczka cynamonu
Łyżeczka gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki zmielonych goździków
400 g zmielonych i uprażonych orzechów włoskich
1/2 opakowania mieszkanki keksowej (opcjonalnie)
Syrop:
Szklanka cukru
300 ml wody
25 ml miodu
Sok i skórka z 2 cytryn
Laska cynamonu

Masłem smarujemy tortownicę.
Ubijamy masło z cukrem. Nie przerywając miksowania dodajemy pojedynczo żółtka.
Gdy masa jest gotowa wrzucamy skórkę z 2 cytryn, miksujemy, dodajemy mieszankę keksową, mieszamy. Odstawiamy.
W oddzielnej misce łączymy mąkę, proszek do pieczenia, sól, cynamon, gałkę muszkatołową, goździki. Delikatnie łączymy z odstawioną masą, dodajemy zmielone orzechy, mieszamy.
Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodajemy ją porcjami do ciasta i delikatnie mieszamy. 
Łyżką przekładamy ciasto do tortownicy i pieczemy 40-50 minut w 180 st.C.
Syrop: mieszamy wszystkie składniki, gotujemy 10 minut. Odcedzamy i odstawiamy. 
Ciasto wyjmujemy z piekarnika i polewamy gorącym syropem. Odstawiamy, aż syrop wsiąknie w ciasto (można nakłuć je w kilku miejscach). 


Smacznego! 


Ciasta Świata

sobota, 25 lutego 2012

Rodzynkowo-orzechowa surówka z selera

Nawet nie zauważyłam, kiedy minął miesiąc od ostatniego wpisu! Za dużo pracy i obowiązków, za mało czasu dla siebie. Należy przywrócić równowagę:) Dzisiaj mam dla Was lekką, aczkolwiek sycącą surówkę, którą kiedyś, dawno, dawno temu, znalazłam w przepastnej książce o kuchni polskiej. W przepisie zastąpiłam świeży seler, gotowym, w słoiku, dodałam orzechy włoskie oraz jogurt grecki - zamiast śmietany i majonezu. Polecam:) Uciekam wyrabiać bułki postne (wyszukałam fajny przepis - podzielę się nim niebawem), a jutro, przy niedzielnej kawie nasycę oczy tym co upichciłyście przez miniony miesiąc:) Pozdrawiam Was gorąco!


Składniki:
Seler (słoiczek selera)
100g orzeszków ziemnych (+ garść włoskich)
100g rodzynek
Jabłko
Natka pietruszki
2 łyżki śmietany
2 łyżki majonezu (jogurt grecki)
Sok z cytryny
Przyprawy (pieprz, bazylia)

Seler zetrzeć, skropić sokiem z cytryny, posolić. W moim przypadku - odkręcić słoiczek;)
Rodzynki zalać gorącą wodą i odstawić na kilka minut.
Orzechy solone przepłukać wodą.
Jabłko zetrzeć.
Pietruszkę posiekać.
Wszystkie składniki połączyć, doprawić, polać jogurtem lub sosem śmietanowo-majonezowym.

Smacznego! 

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Sałatka z orzeszkami ziemnymi

Gdy będziecie chciały po świętach odpocząć od serników, pierogów, makowców i innych bożonarodzeniowych łakoci, proponuję Wam szybką i lekką sałatkę z orzechami i tuńczykiem. Jej przygotowanie nie zajmie więcej niż 15 minut (nie licząc czasu na "przegryzienie się"). Przepis wypatrzyłam w gazetce "Przyślij przepis", dodaję go do akcji "Tanie gotowanie" (gruszka). Pozdrawiam Wam świątecznie:)


Składniki:
2 puszki tuńczyka w sosie własnym
Puszka kukurydzy
20 dag orzeszków ziemnych solonych (u mnie wariacja z niesolonymi)
1/2 czerwonej papryki
20 dag startego żółtego sera
2-3 łyżki majonezu
Przyprawy (pieprz, zioła prowansalskie, bazylia, chilli)

Tuńczyka i kukurydzę odcedzamy.
Paprykę kroimy.
Wszystkie składniki łączymy ze sobą, doprawiamy, mieszamy.
Odstawiamy do lodówki na kilka godzin.

Smacznego!

czwartek, 17 listopada 2011

Sałatka z szynką i grejpfrutem

W małej miseczce zawrzało, kto jest głównym składnikiem? Owoc krzyknął: "Ja! Jestem zastrzykiem witamin C, B, E, zapobiegam sklerozie i pobudzam trawienie!". "Nie, nie ty, ja!" zaperzył się orzech "Mam również w sobie dużo witamin z grupy E i B. Poza tym nie jestem taki gorzki.", "E tam, witaminy" rzekł ser "Działam na kubki smakowe, one szaleją za mną". "A dlaczego nie ja?" zapytała szynka. "Ty?!" zdziwiły się pozostałe składniki. "Tak, ja! Równoważę was, ale jesteście zbyt głupi, aby to docenić" prychnęła i zwinęła się w rulonik. Sałata westchnęła, nikt jej nie słuchał, była w mniejszości. Wzruszyłaby ramionami, gdyby je miała. Sos skrzywił się, dobrze wiedział, że to on jest tu najważniejszy, postanowił więc zlać to towarzystwo.

Uważam, że w tej sałatce najważniejsza jest równowaga, a każdy składnik odgrywa dużą rolę. Dodałam do niej kilka liści sałaty i zastąpiłam sos z przepisu, gotowym francuski "Sauce Crudites" z mieszanką ziół. Przepis znalazłam na jednej z luźnych karteczek, spisany jeszcze przez moją Mamę:)


Składniki:
15 dag szynki
15 dag sera (u mnie lazur błękitny)
2 grejpfruty (dałam jeden, duży)
3 łyżki orzechów włoskich
Kilka liści sałaty
Sos:
5 łyżek majonezu
3 łyżki jogurtu naturalnego
Przyprawy

Grapefruit obieramy, kroimy.
Ser i szynkę kroimy, orzechy siekamy.
Składniki na sos łączymy, doprawiamy. Polewamy sałatkę.

Smacznego!

środa, 7 września 2011

Torcik orzechowy

Wreszcie nastał ten dzień, w którym postanowiłam chwycić byka za rogi i upiec ciasto. Przeważnie ze słodkimi wypiekami mam jakoś nie po drodze, co prawda uwielbiam je jeść, ale one niekoniecznie kochają wyrastać w moim towarzystwie. Uważam, że bardziej mam smykałkę do dań ostrych, pikantnych, niż do puszystych biszkoptów i czekoladowych mas. Skoro jednak człowiek całe życie się uczy i rozwija, postanowiłam iść na całość i oswoić dziką bestię. 


Wybór padł na torcik wypatrzony w dodatku "Palce lizać". Przyznaję, że piekło się go bardzo przyjemnie, mikser mruczał uspokajająco, rum pachniał wspaniale, masa wyszła idealna:) Jedynym minusem był tylko stan kuchni, która wyglądała jak po przejściu czekoladowego potwora.  

 
Składniki:
Ciasto
Szklanka zmielonych orzechów włoskich (czyli 1 opakowanie orzechów)
Szklanka cukru
6 jajek
2 łyżki bułki tartej
Szczypta soli
Krem
2 jajka
1/2 szklanki cukru
250 g margaryny lub masła
4 łyżki kakao
Aromat rumowy lub 2 łyżki rumu
Dodatkowo
Masło i bułka tarta do wysmarowania formy i posypania tortownicy
Połówki orzechów włoskich do dekoracji (zastąpiłam migdałami i malinami)

Ciasto: jajka sparz wrzątkiem, oddziel żółtka od białek.
Żółtka utrzyj z cukrem na puszystą masę. 
Dodaj orzechy, bułkę tartą i dokładnie wymieszaj. 
Białka ubij ze szczyptą soli na sztywną pianę.
Małymi porcjami dodawaj piane do masy orzechowej, delikatnie wymieszaj.
Tortownicę (u mnie 26) wysmaruj masłem i posyp bułką tartą. Wlej ciasto i piecz 45 min w 180 st. C.
Ostudzone ciasto przekrój na dwa krążki.

Krem: jajka ubij na parze na sztywną masę. Gdy będzie gotowa, nie przerywając ubijania, wystudź ją. 
Do miękkiego, roztartego masła, dodawaj stopniowo, cały czas ucierając, masę jajeczną. 
Dodaj kakao i aromat rumowy/rum. 

Na jeden krążek ciasta wyłóż 3/4 kremu, przykryj drugim krążkiem ciasta orzechowego, lekko dociśnij. Wierzch i boki torciku posmaruj resztą kremu, udekoruj połówkami orzechów (owoców, bakalii). Można również posypać kakao. Wstaw do lodówki na kilka godzin.

Smacznego!

poniedziałek, 28 lutego 2011

Toffi

Gdy byłam mała nie mogłam zrozumieć po co Mama piecze biszkopt, skoro i tak najlepsza w samym cieście była masa:) Z uporem zostawiałam na talerzykach wszelkie spody. Gdy upiekłam to ciasto, wspomnienia  wróciły: mimo iż jest dość słodkie i tak najlepsza jest bita śmietana oraz masa toffi z bakaliami;) Z niektórych nawyków się nie wyrasta;)

Z podanych składników wychodzi dość małe ciasto, mimo iż w przepisie autor poleca pieczenie go w dwóch identycznych formach, moje zmieściło się do jednej średniej. Wystarczyło je tylko później przekroić na pół.


Składniki:
50 dag mąki pszennej
1/2 szklanki cukru pudru
15 dag miodu
1/2 kostki margaryny
2 jajka
Opakowanie cukru wanilinowego (dałam 1/2)
1 łyżka sody oczyszczonej (zastąpiłam proszkiem do pieczenia)
1/2 l śmietany 36%
Galaretka owocowa
Puszka słodzonego mleka skondensowanego (dałam gotową masę toffi)
Ulubione bakalie

Z podanych pierwszych siedmiu składników zagniatamy ciasto, dzielimy je na dwie równe części. Margaryną smarujemy dwie identyczne formy lub wykładamy je papierem do pieczenia. Ciasto przekładamy do form i pieczemy 15 min. w 200 st. C (lub robimy jak napisałam wyżej).
Mleko w puszce wstawiamy do garnka z wodą i gotujemy trzy godziny (lub kupujemy gotową masę i pilnujemy się, aby jej nie wyjeść od razu;).
Galaretkę rozpuszczamy w szklance wody.
Śmietanę ubijamy na puszystą masę i dodajemy do niej ostudzoną galaretkę.
Kremem śmietankowym przekładamy ostudzone placki, wierzch ciasta smarujemy toffi i posypujemy bakaliami.
Odstawiamy do lodówki, najlepsze jest następnego dnia.

Smacznego!

czwartek, 10 lutego 2011

Sałatka z serem pleśniowym

Aż wierzyć się nie chce, że to luty. Rano słyszę ćwierkanie ptaszków, dni powoli stają się dłuższe i tak jakoś radośniej na duszy...wiosenniej:) A wiosna to zieleń (dużo, dużo!), więc i tego koloru nie mogło zabraknąć w kuchni. Czytałam kiedyś, że optymistyczne barwy na talerzu pomagają walczyć z zimowym osłabieniem. Cóż można zatem sobie kulinarnie życzyć, kiedy straszą kolejnym atakiem zimy? Więcej składników czerwonych pomarańczowych, żółtych, zielonych i byle do wiosny:)

Przepis na sałatkę pochodzi ze wspomnianego już dodatku "Kuchnia kawalerska". Danie, które z założenia było adresowane do panów, jest nieskomplikowane, mało czasochłonne i niezwykle pyszne!


Składniki:
1/2 główki zielonej sałaty (dałam kilka liści lodowej)
4 pomidory (wystarczy pomidor na osobę)
5 dag sera pleśniowego 
3 łyżki oliwy z oliwek
1 1/2 łyżki soku z cytryny
3-4 łyżki naturalnego jogurtu (dałam majonez)
Ząbek czosnku
Łyżka posiekanej pietruszki
Przyprawy (bazylia, pieprz, sól, oregano)
3 łyżki grubo posiekanych orzechów włoskich

Liście sałaty myjemy, osuszamy i wykładamy nimi brzeg talerza.
Pomidory kroimy, układamy na sałacie, oprószamy solą i pieprzem.
Ser rozgniatamy (najlepiej łyżeczką) i ucieramy z oliwą na krem. 
Czosnek kroimy. 
Masę serową łączymy z sokiem z cytryny, czosnkiem, pietruszką, przyprawami i majonezem.
Polewamy sosem pomidory, posypujemy orzechami.

Smacznego! 

piątek, 12 listopada 2010

Makaron z rodzynkami i orzechami

Skończyłam niedawno czytać najnowszą powieść Browna "Zaginiony symbol" i przyznam, że mam mieszane uczucia. Kolejna opowieść autora pisana na jedno kopyto: jest zły gość, który chce władzy/mądrości/pieniędzy, są zagadki (tu masoni, piramida i boskość w tle) i jest znany nam wszystkim profesor Langdon. Główny bohater jest jednak taki dupowaty, że aż ręce opadają. Zagadki, z którymi ma do czynienia nie są specjalnie trudne, i czasem z niecierpliwością czekałam, że wpadnie na ich rozwiązanie. Wolę książki, które zaskakują czytelnika, wodzą go za nos. Na plus zapisuję, że Brown potrafi pisać lekko i sprawić, że akcja toczy się wartko, jednakże trudno mi zrozumieć, że opisana historia rozgrywa się na przestrzeni kilku godzin. Nagłe zwroty akcji, zagrożenie życia, mroczne masońskie zagadki, wybuchy, pościgi, wykończyły by niejednego normalnego człowieka, ale nie bohaterów;) 

Przepis pochodzi z jakiegoś starego dodatku, o fascynującym tytule: "Kuchnia kawalerska", który podarowałam wieki temu Mr.T, z nadzieją, że zrozumie aluzje. Nie zrozumiał, a dodatek pokrył się wielką warstwą kurzu;) 
Składniki:  
25 dag makaronu
4 łyżki masła
10 dag rodzynek
7 dag orzechów włoskich
2 serki homogenizowane waniliowe
Łyżka margaryny (dałam masło)
2 łyżki bułki tartej

Rodzynki moczymy 20 minut w ciepłej wodzie.
Makaron gotujemy, odcedzamy i mieszamy z 3 łyżkami masła.
Orzechy grubo siekamy.
Rodzynki i orzechy dodajemy do makaronu i mieszamy.
Naczynie żaroodporne smarujemy margaryną (masłem) i posypujemy bułką tartą, wykładamy makaron i posypujemy go resztą bułki tartej, na wierzch kładziemy łyżkę masła.
Zapiekamy 20 min w 190 st.C.
Po wyjęciu z piekarnika, makaron smarujemy serkami waniliowymi.

Smacznego!