Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łosoś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łosoś. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 lutego 2016

Kuleczki rybno-ziemniaczane

"Pani Sen powiedziała, że w dzieciństwie jadała ryby dwa razy dziennie. Dodała, że w Kalkucie jada się rybę zaraz z rana i tuż przed spaniem, a przy odrobinie szczęścia również jako przekąskę po szkole."
Jhumpa Lahiri "Tłumacz chorób"

Staram się, aby ryba gościła na naszym stole co najmniej raz w tygodniu jako danie główne. Często sięgam po nią również jako dodatek do kanapek (np. makrela wędzona solo lub w formie pasty albo zawędruję w rybnym do działu sałatek rybnych, ewentualnie Rodzice uszczęśliwią nas śledziami opiekanymi w ostrej, imbirowej zalewie). Rzadko jednak eksperymentuję z rybą, ale na te kuleczki musiałam się skusić: wybijający się smak cytryny oraz łososia, a w tle ziemniaki, pietruszka i słonecznik. Komu kuleczkę do schrupania? :)  Inspiracja: Gordon Ramsay "Zdrowa kuchnia".


Składniki:
40 dag ziemniaków
Filet z łososia
Filet z dorsza
1 1/2 cytryny
Oliwa z oliwek
Natka pietruszki
Jajko
Garść słonecznika
Mąka
Bułka tarta
Przyprawy (pieprz, chilli, bazylia, tymianek)

Słonecznik prażymy na suchej patelni.
Ziemniaki obieramy, gotujemy, odcedzamy, rozgniatamy tłuczkiem. 
Dodajemy łyżkę oliwy z oliwek, skórkę otartą z cytryny, sok z połowy cytryny oraz przyprawy. Odstawiamy do ostygnięcia.
W szerokim garnku gotujemy ryby wraz z pokrojoną w plastry cytryną. Gdy się ugotują przekładamy na talerz do ostygnięcia, następnie ściągamy skórę z łososia, usuwamy ewentualne ości i dzielimy mięso na kawałki.
Do ziemniaków dodajemy pokrojoną natkę, słonecznik oraz ryby. Formułujemy kuleczki.
Panierujemy je w mące, jajku (z dodatkiem ziół) oraz bułce tartej. Smażymy na złoto. 

Smacznego!

piątek, 7 grudnia 2012

Szaszłyki z łososiem w szynce szwarcwaldzkiej

"Something of eternal significance transpired there. Not only was the calendar of the world changed, but heavens itself and enternity were affected". 
J. Vernon McGee

To jedne ze smaczniejszych szaszłyków jakie jadłam. Polecam Wam gorąco, przygotowanie nie zajmuje dużo czasu, a uczta dla podniebienia jest ogromna! W oryginalnym przepisie łosoś zawijany jest w szynkę parmeńską, dodałam ananasa i paprykę. Inspiracja: źródło.


Składniki:
350g fileta z łososia
Opakowanie szynki szwarcwaldzkiej
Kilka łyżek sosu sojowego
Kilka plastrów ananasa
Papryka
Parmezan
Przyprawy (pieprz, bazylia)

Łososia kroimy w kostkę, skrapiamy sosem sojowym, oprószamy pieprzem i bazylią, odstawiamy na 15 minut do lodówki.
Szpadki do szaszłyków namaczamy lub smarujemy oliwą.
Ananasa i paprykę kroimy.
Łososia zawijamy w plasterki szynki szwarcwaldzkiej i nabijamy na szpadki wraz z ananasem i papryką.
Pieczemy ok. 30 minut w 175 st. C. 
Przed podaniem posypujemy serem.

Smacznego!

wtorek, 20 listopada 2012

Aromatyczny flan łososiowy

Przepis na flan znalazłam na blogu blue_megi (dziękuję!) i wiedziałam, że muszę go wypróbować. Połączenie wędzonego łososia z lekką śmietanową pierzynką zdecydowanie przypadło nam do gustu. Jeżeli macie ochotę przygotować bliskim obiad-niespodziankę gorąco Wam tą potrawę polecam! Zwiększyłam tylko porcję łososia i zmniejszyłam ilość jajek oraz podmieniłam koperek (omijam go szerokim łukiem) na szczypiorek;) Przepis wystarczy na dwie porcje. 


Składniki:
100 g wędzonego łososia (150 g)
Duży kubek śmietany 18%
Por
3 jajka (2)
Łyżka masła
2 kromki chleba (tostowego)
Pęczek koperku (szczypiorek)
Przyprawy (pieprz, bazylia, zioła prowansalskie, chilli)

Por kroimy, podsmażamy na maśle.
Śmietanę mieszamy z jajkami i posiekanym szczypiorkiem, doprawiamy.
Dno kokilki wykładamy kromką chleba, układamy kawałki łososia, por, oprószamy pieprzem i zalewamy śmietaną.
Do większego naczynia żaroodpornego wlewamy wrzątek (do ok. 1/2 jego wysokości), układamy kokilki i pieczemy 20 minut w 200 st.C.

Smacznego! 

środa, 14 listopada 2012

Tosty z łososiem

Kiedy na obiad nie mam już siły, a kolacja zbliża się wielkimi krokami sięgam po sprawdzony sposób - tosty! Do nich lekka sałatka i kłopot z głowy;) Przepis, który znajdziecie poniżej zaczerpnęłam z tej strony.
A tymczasem pytania od ankawell:)


Co fascynuje Cię w ludziach?
Pasje, zainteresowania.

Jakie miejsca chciałabyś odwiedzić?
Te jeszcze niezniszczone przez cywilizację.

Co Cię ostatnio zachwyciło i zatrzymało w biegu?
Stokrotki rozsiane w trawie.

Czy stać Cię na bezinteresowność, dobroczynność / nie pytam w sensie finansowym /?
Tak.

Czy wiesz czym jest SZLACHETNA PACZKA?
Oczywiście:)

Czy przyjaźń pomiędzy kobietą, a mężczyzną istnieje?
Tak, choć nie każdemu jest ona dana.

Czy możesz polecić mi jakiś film, który ostatnio oglądałaś?
"Kobieta w czerni" - jeżeli tylko lubisz horrory w starym, dobrym angielskim stylu;)

Czy zdarza Ci się uśmiechać do nieznajomych na ulicy?
Jasne, daję też znaki kierowcom, którzy jadą bez świateł:)

Czy możesz polecić mi jakiś kawałek Twojego ulubionego muzyka?
Uwielbiam Linkin Park (np. "Leave Out All The Rest") oraz Poest of the Fall (np. "Carnival Of Rust")

Czy masz ulubiony obraz / grafikę?
Jako dziecko internetu uwielbiam wszelkiej maści video game concept art, ale trudno wybrać mi choć jeden.

***
Składniki:
Bagietka lub kilka tostów
150 g świeżego łososia
100 g wędzonego łososia
3 łyżki majonezu
Kilka posiekanych oliwek plus kilka do dekoracji
Cytryna (u mnie limonka) 
Pęczek koperku (nie dodałam)
3 łyżki oliwy z oliwek
1/2 pęczka koperku
3 łyżki posiekanych kaparów (nie dodałam)
Przyprawy (pieprz, bazylia, zioła prowansalskie)

Świeżego łososia doprawiamy i smażymy, następnie studzimy i rozdrabniamy.
Łososia wędzonego kroimy w kostkę i mieszamy z oliwkami, majonezem, sokiem z cytryny (limonki), kaparami, koperkiem, szczypiorkiem i usmażonym łososiem. Doprawiamy do smaku.
Chleb tostowy lub pokrojoną bagietkę skrapiamy oliwą i opiekamy w piekarniku.
Ciepłe kromki smarujemy przygotowaną pastą, dekorujemy szczypiorkiem, oliwkami i cytryną (limonką).

Smacznego!


poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Łosoś z ciepłą oliwą z dodatkiem pomidorów i bazylii

Kibicuję, trzymam kciuki i wierzę w kolejne medale:) Olimpiada - triumf silnej woli, bicie kolejnych rekordów, radość, nerwy i czasem żal, że było tak blisko...A daleko, daleko w kosmosie łazik Curiosity wylądował na Marsie:) I przesłał pierwsze zdjęcia:) Chcielibyście polecieć w kosmos? 

Dziś coś lekkiego, a zarazem pysznego:) Pomysł na tak podaną rybę znalazłam na stronie kuchni+. 


Składniki:
2 porcje świeżego łososia
Oliwa z oliwek
Obrany i posiekany pomidor
Garść świeżej bazylii
Szczypiorek (opcjonalnie)
Przyprawy (pieprz, słodka papryka)
Sok z połówki cytryny

Łososia myjemy, doprawiamy, skrapiamy sokiem cytryny i zapiekamy ok. 20 minut w 160 st. C.
Podgrzewamy oliwę, zdejmujemy z ognia, dodajemy pomidora, szczypiorek i bazylię. Doprawiamy.
Rybę podajemy z dodatkami.

Smacznego!

wtorek, 27 marca 2012

Bliny z wędzonym łososiem

Na obiad, na późną kolację, na smutki, na uśmiech, do wina, z kawiorem, z karczochami, z fantazją;) Małe, ciepłe placuszki, najlepsze prosto z patelni. Zamiast mąki pszennej możecie dodać gryczanej. 



Składniki:
170 g mąki
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
200 ml mleka
2 białka
Pieprz, sól
1 1/2 łyżki rozpuszczonego masła
Oliwa
2 plastry wędzonego łososia
2-3 łyżeczki kwaśnej śmietany

W misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, pieprz i sól. Robimy wgłębienie i wlewamy mleko oraz rozpuszczone masło, zagniatamy ciasto, a następnie odstawiamy.
Ubijamy białka na sztywną pianę i delikatnie mieszamy z ciastem.
Smażymy placuszki na złoty kolor.
Dekorujemy je łososiem oraz kleksem śmietany.

Smacznego!

niedziela, 27 czerwca 2010

Łosoś w cieście francuskim z grzybami

Odpadają faworyci: Anglia, Włochy, Francja. Do przodu prą Niemcy. Dużą radość sprawili mi Słowacy:] Ale jak wiadomo..."piłka jest okrągła, a bramki są dwie". Mundial trwa i jeszcze wiele może się wydarzyć.

Jakiś czas temu w moje łapki (piękny prezent od Ghaleny!:) wpadła pierwsza część przygód Rosjanki Tatiany i Amerykanina Aleksandra. Ona - piękna, młoda dziewczyna, której przyszło żyć podczas II wojny światowej w Leningradzie. On - niby koleś z USA, a jednak oficer Armii Czerwonej. Jak można się domyśleć, zakochują się w sobie, ale na przeszkodzie stoi aparat stalinowski i Niemcy u bram. Polecam - na długie lipcowe wieczory, na bezsenne noce, na poranki w pociągu, na leniuchowanie na łące. A głęboka miłość Tani i Szury, ich poświęcenie i radość z każdej chwili, skłaniają do refleksji...czasem w pogoni za lepszą pracą, podczas siłowania się z życiem, próbując poradzić sobie z masą problemów, zapominamy, że najważniejsza jest miłość, bo dzięki niej "problemy dzielimy przez dwa, a radości mnożymy razy dwa":)

Ps. Kolejne tomy przygód Tani i Aleksandra już stoją na półce:)

Przepis wyszperałam, w jakiś archiwalnym numerze "Faktu". Zapewne dobrze Wam znany, ale niesamowicie smakowity i łatwy w przygotowaniu.
Składniki:
Filety z łososia (w rybnym panowały całkowite pustki, dostałam ostatnie 4 kostki)
Ciasto francuskie
30 dag pieczarek
Cebula
3 ząbki czosnku
Natka pietruszki
Cytryna
Jajko
Przyprawy (pieprz, vegeta, zioła prowansalskie, oregano, bazylia)

Łososia doprawiamy do smaku, skrapiamy sokiem z cytryny.
Pieczarki kroimy i przesmażamy z czosnkiem i cebulą. Pod koniec dodajemy przyprawy oraz pietruszkę.
Ciasto delikatnie rozwałkowujemy i układamy na nim łososia. Na rybę kładziemy pieczarki, ciasto zwijamy, boki chowamy pod spód.
Ciasto smarujemy rozkłóconym jajkiem i pieczemy 30 min w 180 st.

Smacznego:)

piątek, 30 kwietnia 2010

Łosoś curry z kuskusem

Majówka, ach majówka:) Zakupy zrobione? Plany na 3 dni wolnego są? Dla nas majówka oznacza początek sezonu grillowego:) W nadchodzące dni mamy zamiar obijać się na łonie przyrody, grillując i piwkując do woli z rodziną i ze znajomymi:) Narodzie - idź i zrelaksuj się , bo następne długie wolne dopiero za m-c!
 
Dziś proponuję Wam inną wariację kulinarną z rybą i curry:) Przepis pochodzi z "Gazety Wyborczej". Kuskus można doprawić wg. własnego uznania, np. dodając ogórka czy pomidora. Ja zrobiłam na ostro z harrisą i z wrażenia zapomniałam dać sałatkę do obiadu:) Hmmm...jak patrzę teraz na kuskus to widzę Ghalenę w koralach z rzodkiewki z włosami z kiełków groszku, a papryki to jej buźka:) Prawda, że podobna Bediqusie? :P Mała i ostrrrrra :]
Składniki:
4 filety z łososia (lub z tuńczyka jak proponowano w gazecie, zdecydowałam się jednak na dzwonki z dzikiego łososia)
20 dag kuskus
2 szklanki bulionu warzywnego
1 żółtko (nie dałam, zapomniałam, bo w przepisie nie ma o nim nawet słowa:)
Czerwona papryka
Cebula (zastąpiłam ją pomarańczową papryką)
Przyprawy (curry, zioła prowansalskie, mieszanka pieprzów, tymianek, słodka papryka)
Oliwa z oliwek
Cytryna
1 łyż. masła
Harrisa

Rybę skrop cytryną, natrzyj curry i posyp innymi przyprawami. Usmaż na oliwie i zawiń w folię aluminiową (nie owijałam, zanim ryba się upiekła, kuskus był już gotowy:).
Paprykę kroimy. Jeżeli zdecydujecie się dodać cebulę, należy ją przesmażyć.
Do kaszy kuskus wlewamy bulion, zostawiamy na 5 min, aby płyn się wchłonął. Dodajemy łyżkę masła, przyprawy, harrisę i mieszamy. Dodajemy paprykę (i cebulę). Mieszamy.
Podajemy z rybą.

Smacznego :)

sobota, 30 stycznia 2010

Łosoś po cygańsku

Chodzę!! To znaczy kuśtykam, ale już nie skaczę na jednej nodze:) Co prawda, nadal moją najlepszą przyjaciółką jest kula ("super zabawka Patryczka";), ale nie mam już gipsu i nie muszę brać zastrzyków w brzuch! A to już duży plus! Nawet nie wyobrażałam sobie, jak proste z natury rzeczy, staną się dla mnie kłopotliwe. Ot, taki przykład: przyniesienie herbaty do pokoju - niby łatwe, ale jak musi człowiek skakać na jednej nodze i jeszcze z kulą się borykać, to już gorzej. Mój patent: przelewałam herbatę do słoika, zakręcałam, brałam go w ręcznik i kicałam do pokoju:) A z kawą czekałam na Sąsiadkę:) 

Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali:) A zwłaszcza Mr.T za to, że starał się być delikatny, kiedy nadeszła godzina "kuj-kuj" w brzuch, Rodzicom, że przyjechali do chorej:) Sąsiadom za to, że mogłam ZAWSZE na nich liczyć, Rodzince która kibicowała mi w codziennym pokonywaniu własnych słabości, Ghalenie i Bediqusowi za "chorych należy nawiedzać" i całej ekipie Szalonych Redaktorów za ich stadko smsów i ciepłe słowa:) Dla Was wszystkich: WIELKIE DZIĘKUJĘ!!!

Poniższy przepis pochodzi z "Gazety Wyborczej" (wiem, wiem co myślicie Szaleni Redaktorzy - ciemna strona mocy:P hihihi), a zrobiłam go przeddzień wypadku.
 
Składniki:
Filety z łososia
Mąka
Jajko
Bułka tarta
Sos:
1/4 kostki masła
Sok z 1 cytryny
Kawałek startego imbiru
1 łyż. natki pietruszki
Sałata (kupiłam pekińską)
Oliwa
Przyprawy (pieprz, zioła, niestety dodałam paprykę i zmieniłam kolor sosu:) 

Masło rozpuszczamy i mieszamy z pietruszką, imbirem oraz z przyprawami.
Rybę obtaczamy w mące, jajku i bułce tartej. Pieczemy na złoty kolor.
Sałatę rwiemy na małe kawałki, kładziemy na nich rybę i polewamy sosem maślano-imbirowym.

Smacznego :)