"Pani Sen powiedziała, że w dzieciństwie jadała ryby dwa razy dziennie. Dodała, że w Kalkucie jada się rybę zaraz z rana i tuż przed spaniem, a przy odrobinie szczęścia również jako przekąskę po szkole."
Jhumpa Lahiri "Tłumacz chorób"
Staram się, aby ryba gościła na naszym stole co najmniej raz w tygodniu jako danie główne. Często sięgam po nią również jako dodatek do kanapek (np. makrela wędzona solo lub w formie pasty albo zawędruję w rybnym do działu sałatek rybnych, ewentualnie Rodzice uszczęśliwią nas śledziami opiekanymi w ostrej, imbirowej zalewie). Rzadko jednak eksperymentuję z rybą, ale na te kuleczki musiałam się skusić: wybijający się smak cytryny oraz łososia, a w tle ziemniaki, pietruszka i słonecznik. Komu kuleczkę do schrupania? :) Inspiracja: Gordon Ramsay "Zdrowa kuchnia".
Składniki:
40 dag ziemniaków
Filet z łososia
Filet z dorsza
1 1/2 cytryny
Oliwa z oliwek
Natka pietruszki
Jajko
Garść słonecznika
Mąka
Bułka tarta
Przyprawy (pieprz, chilli, bazylia, tymianek)
Słonecznik prażymy na suchej patelni.
Ziemniaki obieramy, gotujemy, odcedzamy, rozgniatamy tłuczkiem.
Dodajemy łyżkę oliwy z oliwek, skórkę otartą z cytryny, sok z połowy cytryny oraz przyprawy. Odstawiamy do ostygnięcia.
W szerokim garnku gotujemy ryby wraz z pokrojoną w plastry cytryną. Gdy się ugotują przekładamy na talerz do ostygnięcia, następnie ściągamy skórę z łososia, usuwamy ewentualne ości i dzielimy mięso na kawałki.
Do ziemniaków dodajemy pokrojoną natkę, słonecznik oraz ryby. Formułujemy kuleczki.
Panierujemy je w mące, jajku (z dodatkiem ziół) oraz bułce tartej. Smażymy na złoto.
Smacznego!









