Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Siemię lniane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Siemię lniane. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 października 2016

Chleb z mąki z żołędzi na zakwasie żytnim

"Dziel z innymi swój chleb, a lepiej będzie ci smakował."
Phil Bosmans

Mój pierwszy chleb na zakwasie:))) Kosztował trochę frustracji (bąbelkuj! No puszczaj te bąble!), miewałam chwile zwątpienia (hmm, chyba wyhodowałam nie zakwas ale nową formę życia) i strachu (nie wyjdzie ze słoika??? I dlaczego nie chce wyjść ze słoika;), ale najważniejsze - udało się:) Skoro już tak ochoczo rzucam się na głęboką wodę, postanowiłam spróbować upiec chleb z dodatkiem mąki z żołędzi. Bochenek wyszedł zwarty, z wyczuwalną orzechową nutą. Najbardziej smakował z samym masłem. 


Składniki:
200 g zakwasu żytniego (wypróbowałam ten przepis)
6 łyżek siemienia lnianego
1/2 szklanki otrąb gryczanych
1/2 szklanki płatków owsianych górskich
2 1/2 szklanki mąki żytniej typ 720
3/4 szklanki mąki z żołędzi
Łyżeczka miodu
Szklanka letniej wody
Łyżeczka soli
2 łyżki oliwy

Do miski wsypujemy obie mąki, dodajemy łyżkę oliwy i resztę składników, dokładnie wyrabiamy ciasto, w razie potrzeby dosypujemy mąki (najlepiej żytniej, bo zbyt duża ilość mąki żołędziowej może sprawić, że bochenek będzie po upieczeniu zbyt twardy) lub dodajemy wody.
Formujemy kulę, smarujemy ją oliwą, przykrywamy folią oraz ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 2 godziny.
Wykładamy ciasto na oprószony mąką blat, ponownie wyrabiamy, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza, formujemy bochenek i przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki.
Przykrywamy ściereczką i odkładamy na 3 godziny.
Piekarnik nagrzewamy do 230 st.C i pieczemy chleb przez 10 min, następnie obniżamy temperaturę do 210 st. i pieczemy ok. 50 - 55 min.
Studzimy na kratce.

Smacznego


wtorek, 15 marca 2016

Bułki pszenno-żytnie z miodem, otrębami i siemieniem lnianym

"Kiedy gotujesz w stresie, tracisz perfekcję."
 Gordon Ramsay

Nie lubię gotować kiedy się stresuję, mylą mi się składniki, przypalam jedzenie, cała radość z gotowania gdzieś umyka. Sięgam wtedy po kilka składników: mąka, ciepła woda, miód, otręby czy siemię lniane. Toczę wówczas swoistą bitwę z kleistą breją stawiającą opór. Kilka zaciętych rund i proszę - z jednej strony elastyczne ciasto na aromatyczne bułki, z drugiej - ja, zrelaksowana i zadowolona;) Nic tylko piec i jeść! Przepis dodaję do akcji: "Superfood w Twojej kuchni" (durszlak).
    

Szeroki wybór superfood można znaleźć w sklepie internetowym: www.sklepagnex.pl

Składniki (na 4 bułki):
Szklanka mąki pszennej
Szklanka mąki żytniej
Otręby gryczane (ok. szklanki)
3/4 szklanki ciepłej wody
3 łyżeczki siemienia lnianego
Łyżka miodu
1/4 opakowania świeżych drożdży
Olej rzepakowy
Jajko na glazurę
Łyżeczka soli

Siemię lniane zalewamy 4-5 łyżkami wrzątku i odstawiamy na 10 minut.
Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie, mieszamy, dodajemy mąki, sól, otręby, siemię lniane, miód oraz 2 łyżeczki oleju rzepakowego. Dokładnie wyrabiamy ciasto, powinno być elastyczne i lekko się lepić do rąk (w razie potrzeby dosypujemy mąki lub dolewamy wody).
Z ciasta formujemy kulę, smarujemy olejem, wkładamy do miski, przykrywamy folią aluminiową oraz ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 80 minut.
Ciasto krótko wyrabiamy i dzielimy na mniejsze części, z których formujemy bułki.
Układamy je na natłuszczonej blasze i przykrywamy ściereczką, odstawiamy na kolejne 40 minut.
Bułki smarujemy rozbełtanym jajkiem, nacinamy wzdłuż ostrym nożem i pieczemy ok. 20 - 25 min w 190 st.C.

Smacznego!


        

piątek, 4 marca 2016

Muffinki z fetą, szpinakiem i siemieniem lnianym

"Happiness is freshly baked muffins"
cutehappyquotes.com

Uwielbiam leniwe poranki (jest zresztą ktoś kto nie lubi czasem przystopować?), niespieszna kawa (z dodatkiem żołędziowej), kiełkujący pomysł na śniadanie, a potem już tylko oczekiwanie na pachnące, gorące, wytrawne muffiny. Do nich sałatka z pomidorów, oliwek i papryki, aż chce się krzyknąć: "chwilo trwaj!":) Przepis dołączam do akcji "Superfood w Twojej kuchni" (durszlak).


Szeroki wybór superfood można znaleźć w sklepie internetowym: www.sklepagnex.pl

Składniki:
1/3 opakowania mrożonego szpinaku
1/2 opakowania sera feta
2 łyżeczki siemienia lnianego
Szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
Ząbek czosnku
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
1/3 szklanki oleju rzepakowego
1 szklanka maślanki
Przyprawy (pieprz, gałka muszkatołowa, sól, bazylia)

Szpinak podsmażamy z czosnkiem, doprawiamy, odstawiamy.
Siemię lniane zalewamy 2-3 łyżkami wrzątku i odstawiamy na 10 minut. Delikatnie odcedzamy nadmiar wody.
Fetę kroimy.
Wystudzony szpinak mieszamy z fetą, siemieniem lnianym, mąką, proszkiem do pieczenia, doprawiamy do smaku.
Jajka mieszamy z olejem rzepakowym oraz maślanką, wlewamy do szpinaku.
Wszystkie składniki krótko mieszamy i przekładamy do papilotek.
Pieczemy 15-20 min w 175 st.C. 

Smacznego!
 

poniedziałek, 22 lutego 2016

Pasta z gotowanych warzyw

"Każdemu smacznego, według smaku jego!"
Przysłowia i powiedzenia 

Kocham wszelkiej maści pasty do chleba, mogłabym je jeść na okrągło:) Dzisiaj postawiłam na gotowane warzywa z dodatkiem siemienia lnianego i słonecznika. Pasta smakuje obłędnie (tylko dobrze ją doprawcie, bo może wyjść za mdła) i pachnie kusząco więc trudno poprzestać na jednej kromce:) Przepis autorski, dołączam go do akcji "Superfood w Twojej kuchni" (durszlak).


Szeroki wybór superfood można znaleźć w sklepie internetowym: www.sklepagnex.pl

Składniki:
Brokuł (kilka różyczek)
Kalafior (kilka różyczek)
2 marchewki
3 łyżeczki groszku mrożonego
2 łyżeczki siemienia lnianego
2 łyżeczki słonecznika
Pietruszka (korzeń i natka)
2 łyżki ciecierzycy
2 ząbki czosnku
Przyprawy (pieprz, słodka papryka, kolendra)
Łyżeczka oliwy z oliwek (opcjonalnie)
1/2 soku z cytryny

Ciecierzycę zalewamy wodą i odstawiamy na noc, następnie płuczemy i gotujemy do miękkości.
Warzywa obieramy, gotujemy, następnie odcedzamy.
Siemię lniane i słonecznik prażymy na suchej patelni.
Składniki łączymy i miksujemy na gładką masę (gdyby była zbyt gęsta wlewamy łyżeczkę oliwy z oliwek). Dodajemy sok z cytryny oraz doprawiamy do smaku.

Smacznego!

 


piątek, 22 stycznia 2016

Pasta z grochu i siemienia lnianego

"Dziadek dzisiaj przyjdzie,
W wielkim krześle siędzie,
Śliczne mi powieści
Opowiadać będzie."
Maria Konopnicka "Dziadek przyjdzie"

Mimo śniegu zaczęłam myśleć już o wiośnie, może to skutek pięknej, słonecznej pogody, albo różowych tulipanów dumnie zdobiących parapet. Choć przed nami mroźna noc postanowiłam wiosnę zaprosić do domu. Mam dla Was lekką, pyszną pastę do chleba z siemienia lnianego, grochu i natki. Przygotowanie jej zajmuje kilka chwil (możecie groch zastąpić fasolą z puszki, a siemię lniane sezamem, tylko uprażcie je wcześniej na suchej patelni) i od razu w kuchni robi się wiosennie:) 


Przepis pochodzi z książki Biruty Markuzy "Daj sobie szansę", dodaję go do akcji kulinarnych: "Niskokaloryczny styczeń 2016" (Babeczka_piecze) oraz "Stop marnowaniu żywności" (twobrokesisters).


Składniki:
30 dag grochu łuskanego
3-4 łyżki siemienia lnianego
2 ząbki czosnku
1/2 małej cebuli
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
1/4 szklanki oliwy z oliwek
Przyprawy (pieprz)

Groch zalewamy wodą i odstawiamy na noc, następnie płuczemy i gotujemy do miękkości. Odcedzamy i miksujemy z czosnkiem, oliwą oraz cebulą.
Siemię lniane zalewamy 4-5 łyżkami wrzątku i odstawiamy na 10 minut. Delikatnie odcedzamy nadmiar wody.
Wszystkie składniki mieszamy i doprawiamy do smaku.

Smacznego!