Sezon jesienny w kuchni postanowiłam zainaugurować pysznymi, niesamowicie pachnącymi drożdżówkami z twarogiem, śliwką, brzoskwinią i ananasem. Dodam, że to moje pierwsze drożdżówki, jakie upiekłam, ale wiem, że nie ostatnie:) Przepis dedykuję kilku osobom, które w krótkim czasie wniosły wiele radości i optymizmu w moje życie. Dziękuję Wam i pamiętajcie: "Alleluja i do przodu!":)
Przepis wypatrzyłam u Kasi24 za co również jej dziękuję:) Dodaję go do: "Akcja Śliwka" (blue_megi).
Składniki:
Ciasto:
50 dag mąki (u mnie krupczatka)
90 g cukru
Jajko
2 łyżeczki suchych drożdży (1/3 opakowania świeżych)
Łyżeczka soli
1 1/8 szklanki letniego mleka
Nadzienie:
150 g mielonego twarogu
Kilka śliwek ( Kasia drożdżówki robiła wyłącznie z jagodami - 20 dag)
Kilka plasterków ananasa
Kilka małych brzoskwinek
2 łyżeczki miodu
Łyżeczka cukru waniliowego
Drożdże (świeże) rozpuszczamy w odrobinie mleka.
Składniki na ciasto łączymy i wyrabiamy elastyczne ciasto. Odstawiamy przykryte ściereczką, w ciepłe miejsce na 45-60 minut.
Międzyczasie ser mieszamy z miodem i cukrem waniliowym. Owoce kroimy w cząstki.
Ciasto rozwałkowujemy, powinien powstać nam kwadrat. Rozmasowujemy na nim ser, pozostawiając wolne 2 cm z każdego brzegu. Posypujemy ciasto owocami i zwijamy w rulon, który kroimy na 12-15 części.
Układamy je na wysypanej mąką blasze i odstawiamy, przykryte ściereczką, na 30 minut w ciepłe miejsce.
Pieczemy 25 minut w 190 st. C.
Smacznego!
O ja Cie.... ;))) Wspaniałe! :O
OdpowiedzUsuńChylę czoła. ;)
mogę mogę mogę jedną?? :) ale pysznie wyglądają
OdpowiedzUsuńBardzo smakowity wypiek:)
OdpowiedzUsuńGratuluję świetnego wypieku;)
OdpowiedzUsuńŁał, kurcze, uwielbiam drożdżówki z serem, a nigdy ich sama nie robiłam :)
OdpowiedzUsuńTwoje wyglądają super!
mowi sie coco jambo i do przodu;)
OdpowiedzUsuńKasia: ojej, rumienię się:) Dziękuję za bardzo miłe słowa:)
OdpowiedzUsuńshy: polecam gorąco - już nigdy nie kupię w sklepie:)
zauberi: dla Ciebie Słonko - zawsze:)
Tyna: dziękuję:)
Panna Malwinna: dziękuję:)
Domi: proszę, częstuj się:)
SiaSia: Ty nie bądź taka do przodu:P hihihi:)
o mrrr, ale bym zeżarła ze szklanką ciepłego mleka! :D
OdpowiedzUsuńDzięki i wzajemnie! :)
zjadlabym takie drozdzowy, mniamm:)
OdpowiedzUsuńPierwsze? niedowiary ,a już takie ładne;d,pychota!
OdpowiedzUsuńto ja się częstuję, bo nie mogę się oprzeć!
OdpowiedzUsuńMmm fantastyczne jesienne drożdżówki :)
OdpowiedzUsuńpyszny ten początek sezonu :-))
OdpowiedzUsuńtakie drożdżówki to bym z ochotą zjadła :) czas się za nie zabrać :)
OdpowiedzUsuńOoooo to ja też chcę dostać taką cudną drożdżówę! :D mogę dać coś słodkiego w zamian :-)
OdpowiedzUsuńsmacznego :)
OdpowiedzUsuńWyglądają mega! Domowe drożdżówki są najlepsze :)
OdpowiedzUsuńZuza, aga, wilczyca-Aga: hahaha, częstujecie się:)
OdpowiedzUsuńMonisia: dziękuję za miłe słowa:) Był lekki stres, jak je przygotowywałam, bo nie wiedziałam co z nich wyjdzie;)
burczymiwbrzuchu, asieja: dziękuję Wam i przyklaskuję;)
Russkaya: hihihi, wiem już co bym wzięła od Ciebie;)
magda k.: Madziu polecam gorąco!
ghalena: dzięki;)
shaday: zgadzam się;)
Best alternativ food during Ramadan
OdpowiedzUsuńachh, tak chętnie bym je teraz pochłonęła!! Wyglądają smakowicie!!
OdpowiedzUsuńMmm... bułeczki jak marzenie :)
OdpowiedzUsuńPięknie Ci się upiekły!:))
OdpowiedzUsuń