sobota, 26 października 2013

Zapiekanka z fasolą

“Better beans and bacon in peace than cakes and ale in fear.”

Ezop (bajka o "Myszy miejskiej i myszy wiejskiej")

Uwielbiam komunikację miejską - zawsze można spotkać tam ciekawych ludzi:) Moja "Fantastyczna Piątka" - oczywiście z przymrużeniem oka;)
1. Komórkowiec - zazwyczaj wywleka swoją historię od pradziada do ex. Kiedyś miałam okazję jechać z prawdziwym hardkorem - rozmowa  jednocześnie na dwie komórki:]
2. Baba Dobrze Gada - i głośno! O Wieśce co Romana nie chciała, o tej jędzy z czwartego, o Antku wiecznie pijanym, o wszystkich boleściach swoich, męża, kota i połowy osiedla.
3. Janko Muzykant - dziecię kompletnie głuche, które odpala muzę na cały autobus. W trakcie jazdy pasażerowie też tracą...cierpliwość.
4. Dziadek Wszystkowiedzący - zna się na wszystkim najlepiej, a zwłaszcza na polityce, którą wałkuje do ostatniego przystanku, energicznie przy tym gestykulując.
5. Osobnik "szczotka, pasta, kubek, ciepła woda" - niestety nie zna tych słów, ale wie co to "wino za piątala". Na wejściu dostaje +5 metrów swobody, reszta pasażerów gniecie się na pozostałych metrach, szczęśliwcy mdleją od razu, reszta cierpi, długo.      


Na wzmocnienie po atrakcjach, jakie mogą nas spotkać w środkach masowej komunikacji, proponuję pyszną zapiekankę. Przepis Biruty Markuzy z książki "Daj sobie szansę".

Składniki:
2 szklanki ugotowanej fasoli (bądź z puszki)
3 cebule (2)
35 dag pieczarek
6 pomidorów
2-3 kromki czarnego chleba (graham)
2-3 garście startego żółtego sera
Oliwa
Przyprawy (pieprz, bazylia, oregano, słodka papryka)

Kromki chleba kroimy na mniejsze kawałki.
Cebulę, pieczarki i pomidory kroimy, podsmażamy.
Dodajemy fasolę. Doprawiamy do smaku.
Przekładamy do natłuszczonej formy żaroodpornej, posypujemy chlebem i serem. Zapiekamy w 180 st.C, do momentu, aż ser się rozpuści.

Smacznego!

33 komentarze:

  1. to fakt. Różnych ludzi można spotkać w autobusie, chociaż i tak nic nie przebije metra w Berlinie! A zapiekanka wygląda przepysznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda to bardzo smacznie :) Ciekawy pomysł :)
    Podróżowanie komunikacją miejską jest dla mnie równie fascynujące ;)
    Może masz jakieś pomysły na coś dobrego co można dla gości w dużych kokilkach przygotować..? Niedługo mam urodziny i totalnie nie wiem co zaserwować do jedzenia :((

    Buziaki
    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  3. coś nowego, takich smaków jeszcze nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie napisany post, można paść ze śmiechu :) A zapiekanka zachęcająca, fajny pomysł z tym chlebem na wierzchu.

    OdpowiedzUsuń
  5. mniam... pyszności :)
    Ps. zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. już dawno nie jadłam zapiekanki - a ta wygląda super :)
    wiem że nikt nie przepada za zostawianiem linków do siebie, ale dzięki temu mamy szanse sie poznać :) mam nadzieję że się nie gniewasz
    u mnie ostatnie dni konkursu - zapraszam :) na dole posta jest link
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehe, świetny podział pasażerów komunikacji miejskiej. Sama często nią podróżuję i zupełnie się zgadzam z tym co napisałaś :) Dodałabym jeszcze od siebie młode mamusie z bezstresowo wychowywanymi, rozwrzeszczanymi dzieciakami, które włażą im na głowę, a one bidne nie wiedzą co mają zrobić, czy się przed nimi bronić, czy może uciec na najbliższym przystanku. A zapiekanka jest bardzo ciekawa, jeszcze nie jadłam takiej z dodatkiem chleba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna zapiekanka. A co do komunikacji to ja najczęściej spotykam "babcie łowczynie krzeseł" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. juz wiem co jutro zrobie na kolacje- uwielbiam szybkie przepisy- dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  10. Musiała być pyszna i sycąca :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Współpasażerowie... cóż, polityki można trochę liznąć, decybeli z rana co pobudzą, a i życie Romana może nabrać blasku któregoś dnia :D
    Niemniej po takich atrakcjach zasiąść do takiej zapiekanki, tylko pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń
  12. dzis taką zrobie:D
    zapraszam nowy post:D
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/10/sklep-bluebell-imc.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Już po samym wyglądzie wiem, że smakowałoby mi to :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię fasolę więc przepis jak najbardziej dla mnie. Bardzo apetycznie wygląda !

    OdpowiedzUsuń
  15. Też to znam. Niestety ;-) Zapiekanka palce lizać :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. zapiekanka ciekawa:)
    a osobniki w komunikacji miejskiej bywają jednoczesnie komiczni i irytujący, choć ostatnio mam okazję ich mniej spotykać, bo dość blisko dojeżdżam.

    OdpowiedzUsuń
  17. ale ciekawy przepis :) wygląda bardzo apetycznie mmm :d

    OdpowiedzUsuń
  18. Natalia G: każde miasto ma "swoich" - jedynych, niepowtarzalnych:]

    ✰ Justine ωith Ruth ✰: zastanowię się i dam znać.

    gotowanie w parze: polecam, jest banalna w przygotowaniu, ale bardzo dobra;)

    PiotrowskaPaulina: ja również;)

    Olka: dziękuję po dwakroć;)

    MyBeauty Joy: nie gniewam się, zawsze miło jest poznać nowych blogerów;)

    kruszyna: to materiał na książkę;D

    Poezja Smaku: babcie są najlepsze: mam 3 siaty po 10 kg każda, biegnę do autobusu jak Usain Bolt, ale jak już jestem w środku to wydzieram się, że wszyscy są niewychowani;)

    deco-Latifa: proszę i dziękuję za miły komentarz;)

    judik: taka właśnie była:D

    zjedz_mnie: hahaha:)

    agattekh: :D

    kulinarny blog samanthy, Nippi, Milex, lavanna: dziękuję:)

    Anulla: szczęściara;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo apetyczna zapiekanka :) A jeśli chodzi o komunikację miejską, to wiem co masz na myśli... ;)!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ bogata wersja, super smacznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chętnie spróbowałabym takiej smacznej zapiekanki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. juz wiem co będę robić w niedziele :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobra ta "szczęsliwa piątka". Też zauważam takie przypadki. A zapiekanka z fasolą - pycha!

    OdpowiedzUsuń
  24. To już wiem, co jutro będę jadła na obiad!

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo podoba mi sie taki dobór składników... jakoś zawsze zapominam, że chleb też mozna zapiec :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo fajny przepis, koniecznie muszą taką zrobić :-)

    OdpowiedzUsuń