wtorek, 22 października 2013

Paszteciki

„Jeśli wskutek nadmiernego jedzenia utkniesz w drzwiach frontowych czyjegoś domku, będziesz zmuszony pozwolić swemu gospodarzowi używać twoich tylnych łapek zamiast wieszaka na ręczniki. Cóż, tak to bywa.”

Alan Alexander Milne  ("Kubuś Puchatek")

Na szczęście od kilku pasztecików nikt nie zaklinuje się we framudze;) Polecam je na gorąco (do barszczu!) i na zimno. Przepis ze starego zeszytu.


Składniki (na ok.30 sztuk)
Ciasto:
2 szklanki mąki
2 jajka
Łyżka margaryny
Łyżka oleju
1/3 szklanki mleka
50 g świeżych drożdży
Łyżeczka cukru
Szczypta soli
Nadzienie:
30 dag żółtego sera
30 dag wędliny
1/2 szklanki kukurydzy
1/2 szklanki groszku
1/2 szklanki fasoli
1/2 kostki twarogu
Cebula
Przyprawy (oregano, bazylia, pieprz, curry, zioła prowansalskie)

Drożdże mieszamy z ciepłym mlekiem, dodajemy cukier, odstawiamy na 10 min.
Mąkę przesiewamy, dodajemy jajka, olej, margarynę, drożdże oraz przyprawy. Wyrabiamy gładkie ciasto, przykrywamy ściereczką, odstawiamy na 40 min. w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Ser, szynkę i cebulę kroimy.
Ciasto wałkujemy, wycinamy z niego prostokąty, kładziemy farsz (w co drugim paszteciku zamiast sera żółtego dajemy twaróg), doprawiamy. Zwijamy, formujemy paszteciki.
Układamy na natłuszczonej blasze i zapiekamy ok. 30 min w 200 st.C.

Smacznego!

18 komentarzy:

  1. Superaśne są te paszteciki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Smakowite paszteciki... a Kubusia uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O zjadłabym takich domowych pasztecików!
    A cytat z drzwiami świetny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Potwierdzam, prezentują się super, w smaku muszą być bardzo dobre. Mój mąż takie lubi, więc... chyba najwyższa pora spróbować samej zrobić, a nie z kupnych korzystać

    OdpowiedzUsuń
  5. Co racja to racja, paszteciki do barszczyku są super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne te paszteciki! Takie nie codzienny farsz w środku mają:)

    OdpowiedzUsuń
  7. taki ciepły z rozpuszczonym serem, pycha

    OdpowiedzUsuń
  8. Po pierwsze uwielbiam paszteciki! a po drugie, to dziękuję za to, że przypomniałam mi o Kubusiu :)!

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnie nadziane;-) chętnie bym zjadła;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. your blog is all about food. I just love it. Will you like to follow each other on GFC, FB or Twitter? Love
    New Post Fashion Talks

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajnie nadziane paszteciki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Kubusia Puchatka :) A paszteciki to coś nowego, zawsze do barszczu jadłam jakieś grzybowe, ewentualnie kapuściane. Takie są oryginalne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Musze kiedyś spróbować przyrządzić,wyglądają bardzo apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy farsz, myślę że smakowały by mi takie "inne" paszteciki :-)

    OdpowiedzUsuń