piątek, 22 stycznia 2016

Pasta z grochu i siemienia lnianego

"Dziadek dzisiaj przyjdzie,
W wielkim krześle siędzie,
Śliczne mi powieści
Opowiadać będzie."
Maria Konopnicka "Dziadek przyjdzie"

Mimo śniegu zaczęłam myśleć już o wiośnie, może to skutek pięknej, słonecznej pogody, albo różowych tulipanów dumnie zdobiących parapet. Choć przed nami mroźna noc postanowiłam wiosnę zaprosić do domu. Mam dla Was lekką, pyszną pastę do chleba z siemienia lnianego, grochu i natki. Przygotowanie jej zajmuje kilka chwil (możecie groch zastąpić fasolą z puszki, a siemię lniane sezamem, tylko uprażcie je wcześniej na suchej patelni) i od razu w kuchni robi się wiosennie:) 


Przepis pochodzi z książki Biruty Markuzy "Daj sobie szansę", dodaję go do akcji kulinarnych: "Niskokaloryczny styczeń 2016" (Babeczka_piecze) oraz "Stop marnowaniu żywności" (twobrokesisters).


Składniki:
30 dag grochu łuskanego
3-4 łyżki siemienia lnianego
2 ząbki czosnku
1/2 małej cebuli
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
1/4 szklanki oliwy z oliwek
Przyprawy (pieprz)

Groch zalewamy wodą i odstawiamy na noc, następnie płuczemy i gotujemy do miękkości. Odcedzamy i miksujemy z czosnkiem, oliwą oraz cebulą.
Siemię lniane zalewamy 4-5 łyżkami wrzątku i odstawiamy na 10 minut. Delikatnie odcedzamy nadmiar wody.
Wszystkie składniki mieszamy i doprawiamy do smaku.

Smacznego!

 
 
       



10 komentarzy:

  1. Bardzo smaczna musi być ta pasta. No i w dodatku zdrowa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja takie smarowidła wykorzystuję głównie jako nadzienie do mojego panini, bo grilla elektrycznego kocham miłością wielką ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. o mni8am rewelacyjnie brzmi ten przepis :) ueirlbiam takie przepisy czyli proste a jakie efektowne :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta pasta zapowiada się bardzo smacznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. smakowite smarowidło do pieczywa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Wam za komentarze - spróbujcie, może podbije Wasze kubki smakowe:)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, to miałyśmy ostatnio obie ten sam pomysł. Ja zrobiłam z naszego grochu i siemienia hummus, tylko jeszcze nie zamieściłam na blogu: )

    OdpowiedzUsuń